/pl/images/amanofchurchhed.jpg

ks. Alton J. Pelowski

© Knights of Columbus Museum

Dzieło i dziedzictwo księdza McGivney nie zakończyły się z momentem jego śmierci 14 sierpnia 1890 roku,  kiedy miał zaledwie 38 lat.

Mimo dynamicznego rozwoju Rycerzy Kolumba zaraz po ich powstaniu w 1882 roku, ksiądz McGivney nie mógł marzyć, że Rycerze rozwiną się w tak wielką organizację, zarówno pod względem liczby członków, jak i działalności charytatywnej i ubezpieczeniowej. Rycerze Kolumba dalej rozwijają się i kontynuują dziedzictwo swojego założyciela, służąc Bogu i bliźniemu w różnoraki sposób. Podczas gdy jest to niewątpliwie powód do celebracji, to istnieją głębsze przyczyny dla których czcimy dziś księdza McGivney.

Watykański sekretarz stanu kardynał Tarcisio Bertone, wysłannik papieża Benedykta XVI na 125-tą Najwyższą Konwencję w Nashville w 2007 roku, przypomniał uczestnikom konwencji, że ksiądz McGivney rozumiał, że sama działalność charytatywna ma małą wartość, jeżeli nie jest zakorzeniona w wierze; i że ksiądz McGivney był w o wiele większym stopniu mężem Kościoła niż działaczem społecznym.

Do czynu pobudzała go głęboka wiara w Jezusa Chrystusa.

To wiara i świętość księdza McGivney sprawiły, że wniesiono wniosek o rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego, który oficjalnie rozpoczął się w 1997 roku.

Jak zostać świętym

Przez wiele lat systematycznie wraz z szerzeniem się informacji o życiu księdza McGivney , rosło nabożeństwo do niego. W 1982 roku jego ciało zostało przeniesione z Waterbury do sarkofagu w kościele Najświętszej Maryi Panny, gdzie sto lat wcześniej ksiądz McGivney założył Rycerzy Kolumba.

Dominikanin ojciec Gabriel B.O'Donnell został wyznaczony postulatorem procesu kanonizacyjnego księdza McGivney. W grudniu 1997 roku, rozpoczął się diecezjalny etap procesu w momencie, gdy wtedy-arcybiskup Daniel A. Cronin z Hartford wyznaczył osoby świeckie i duchowne odpowiedzialne za prowadzenie dochodzenia na temat życia i cnót księdza McGivney.

Kanonizacja, proces w którym Kościół katolicki formalnie ogłasza daną osobę świętą, składa się z wielu etapów -- wliczając w to szczegółowe dochodzenie dotyczące życia i świętości kandydata, uznanie cudu przypisywanego wstawiennictwu kandydata i orzeczenie watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Kiedy dana osoba zostaje beatyfikowana, czyli staje się "błogosławiona", potrzebne jest uznanie drugiego cudu, zanim papież oficjalnie uzna kandydata świętym.

Czas trwania procesu jest bardzo różny. Beatyfikacja Matki Teresy z Kalkuty w październiku 2003 roku, zaledwie sześć lat po śmierci, była najkrótszym procesem naszych czasów.

W przypadku księdza McGivney, dochodzenie w sprawie cudownego uzdrowienia przypisywanego jego wstawiennictwu, zostało zakończone w 2000 roku i przedstawione Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Inne positio, obszerne opracowanie na temat cnót księdza McGivney zostało przekazane do Kongregacji w 2002 roku. Następny krok to orzeczenie Kongregacji i zrelacjonowanie Ojcu Świętemu. Tydzień Rodzin Rycerzy Kolumba jest obchodzony co roku w czasie, na który przypadają dwie rocznice "urodzin" księdza McGivneya -- jedna urodzenia dla tego świata 12 sierpnia, druga dla nieba 14 sierpnia. Jeżeli zostanie beatyfikowany, to możliwe, że także w tych dniach zostanie ustanowione święto liturgiczne, więc będzie jeszcze jeden powód do celebracji. Kardynał Bertone kilka razy wspominał księdza McGivney podczas 125-tej Najwyższej Konwencji. Jego słowa napawały otuchą tych, którzy czekają na decyzję Kongregacji. Obecny był również arcybiskup Cronin.

"Niewątpliwie słowa kardynała Bertone, że sam osobiście zainteresuje się procesem, dodały nam otuchy i sprawiły wielką radość" powiedział arcybiskup. "Wszystko wskazuje na to że możemy liczyć na szczęśliwe zakończenie".

Czymże jest imię?

Może na kanonizację księdza McGivney musimy poczekać jeszcze wiele lat, ale nie przeszkadza to Rycerzom Kolumba i wielu innym, aby uznać go za swojego patrona i orędownika. Conajmniej dziesięć aktywnych rad Rycerzy Kolumba przyjęło imię księdza McGivney. Ostatnia, to założona w lipcu 1999 roku Rada księdza McGivney nr 12530 w North Platte, w stanie Nebraska.

Wielki Rycerz Michael M. Krondak wyjaśnił: "Członkowie założyciele wybrali księdza McGivney dla jego pełnej poświęcenia miłości bliźniego w służbie Bogu i Kościołowi. Mając go za patrona, będziemy zawsze pamiętać o jego ofiarnej miłości, kiedy sami staramy się pozostać wiernymi zasadom Zakonu: miłosierdziu, jedności, braterstwa i patriotyzmu".

Dr. Janet E. Smith jest szefem specjalnie ufundowanej Katedry Etyki w Sacred Heart Major Seminary w Detroit.

"Wszystkie elementy doskonale do siebie pasują" powiedziała Dr Smith na temat nowej katedry, której ufundowanie było możliwe dzięki wsparciu finansowemu rad Rycerzy Kolumba w Michigan. "Z jednej strony olbrzymi szacunek księdza McGivney dla kapłaństwa, z drugiej jego zainteresowanie formacją młodych ludzi, obroną rodziny i niewinnych" powiedziała Dr Smith. "Myślę, że obecne czasy są szczególnie ekscytujące, by pomagać w formacji duchowej księży. Na nowo czuje się młodzieńczy, męski, entuzjazm".

Mówiąc o zetknięciu się swoich studentów z takimi problemami jak aborcja, antykoncepcja, zapłodnienie in vitro, kohabitacja i pornografia, dr Smith powiedziała:

"Wiedzą, jak wielkie jest to wyzwanie, ale chcą trafić do ludzi. Wynika to z ich miłości prawdy, Kościoła i ludzi, którzy przed nimi stoją".

Tak jak w Michigan, Rada Stanowa Oregon w imię księdza McGivney pomaga w formacji duchowej przyszłych kapłanów. Rycerze zapewnili fundusze na budowę Sali do homiletyki w nowym centrum w Mount Angel Seminary w St. Benedict. "Bardzo ważną rzeczą w seminarium jest posiadanie sali, w której studenci mogą uczyć się i praktykować wygłaszanie homilli" powiedział ksiądz Richard Paperinie, rektor Mount Angel. "Postanowiliśmy nadać tej sali imię księdza McGivney. W sali jest tablica, która o tym informuja, a także portret młodego założyciela Rycerzy Kolumba".

Ksiądz McGivney odegrał też ważną rolę w Papieskim Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II, wyższej szkole teologicznej w Waszyngtonie, którą Zakon wspiera od momentu jej powstania.

W 2008 roku przypadają dwa wielkie wydarzenia: Instytut im Jana Pawła II obchodzi swoje dwudziestolecie i przenosi się do nowej siedziby w jednym z głównych budynków campusu Katolickiego Uniwersytetu Ameryki.

Budynek, który został ostatnio kompletnie odrestaurowany dzięki darowi Rycerzy Kolumba, dostanie nową nazwę McGivney Hall.

"Nazwanie budynku na cześć księdza McGivneya podkreśla znaczenie jego pracy zarówno dla Kościoła jak i dla rodziny" powiedział dr David L. Schindler dziekan ds. akademickich i prowost Instytutu im Jana Pawła II. "Jest symbolem połączenia dwóch wielkich misji Rycerzy Kolumba, które profetyczny geniusz ks. McGivney powołał i wprowadzał w życie".

Ksiądz David M. O'Connell, prezydent Katolickiego Uniwersytetu również odnosi się z entuzjazmem do tej inicjatywy. "Cieszymy się z nadania nowego imienia na cześć Księdza McGivney jednemu z głównych budynków naszego campusu " powiedział. "Pamięć o roli księdza McGivney jaką odegrał w powstaniu jednej z największych i najbardziej żywotnych katolickich organizacji w Stanach Zjednoczonych pozostanie żywa na campusie narodowego uniwersytetu Kościoła Katolickiego w Ameryce".

Szerzenie informacji o księdzu McGivney

Father Michael J. McGivney Guild, któremu przewodniczy ksiądz O'Donnell, został założony przed oficjalnym rozpoczęciem procesu kanonizacyjnego. Guild powstał by informować o życiu księdza McGivney, o postępach w procesie, a także by zbierać doniesienia na temat łask przypisywanych wstawiennictwu księdza McGivney.

Mimo iż jeszcze nie jest ogłoszony świętym, wielu wiernych czci go nazywając go "Apostołem młodzieży i obrońcą rodziny chrześcijańskiej". Wielu widzi w nim przyjaciela Boga, który się za nimi wstawia i dlatego przyjęli go jako wzór życia duchowego i uznają go za sprzymierzeńca.

Guild regularnie otrzymuje wiadomości od ludzi, którzy w swoich potrzebach zwrócili się do założyciela Rycerzy. Jako ofiara wypadku w 1998 roku, Rycerz z Waterbury, rodzinnego miasta księdza McGivney, napisał: "Wierzę, że przeżyłem dzięki modlitwom do księdza McGivney".

Rycerz z Waterbury, rodzinnego miasta księdza McGivney, napisał: "Wierzę, że przeżyłem dzięki modlitwom do księdza McGivney".

Guild spełnia jeszcze jedno ważne zadanie: szerzy wśród wiernych nabożeństwo do księdza McGivney.

Ogłasza się kogoś świętym nie dla dobra osoby kanonizowanej, ale dla dobra Kościoła na ziemi. Święci służą nam za wzór, są naszymi nauczycielami i przyjaciółmi.

"Jestem entuzjastą pracy Guildu i mam nadzieję, że ksiądz McGivney będzie beatyfikowany i kanonizowany w najbliższej przyszłości" powiedział arcybiskup Henry J. Mansell, który objął archidiecezję Hartford w 2003 roku.

"Jestem przekonany, że ta kanonizacja wpłynie na zwiększenie liczby powołań do kapłaństwa" stwierdził arcybiskup Mansell. "Księża parafialni są niezbędni dla życia Kościoła. Jego wspaniały przykład będzie inspiracją do wielkich rzeczy".

Historia życia księdza McGivney staje się coraz powszechniej znana od momentu rozpoczęcia procesu kanonizacyjnego. Działalność Guildu i ukazanie się w 2006 roku książki "Parish Priest: Father Michael McGivney and American Catholicism" (HarperCollins) bardzo przyczyniły się do przybliżenia ludziom Sługi Bożego. Tym niemniej beatyfikacja i kanonizacja pozwoli, by przykład jego życia stał się inspiracją dla wielu innych.

Coraz więcej ludzi dowiaduje się o księdzu McGivney, a wielu powtarza słowa, które wypowiedział kardynał Bertone w swoim przemówieniu podczas Najwyższej Konwencji: "Mam nadzieję, że coraz więcej ludzi na świecie dowie się o jego życiu…"

Alton J. Pelowski jest redaktorem magazynu Columbia absolwentem z 2006 roku Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im Jana Pawła II w Waszyngtonnie, D.C.