Rada z Waterbury Prezentuje Pomnik

Monumentalny pomnik z brązu Księdza McGivney, który mieści się na wysepce ruchliwego skrzyżowania został odnowiony dwa lata temu przez zarząd miasta Waterbury, w stanie Connecticut, miejscu urodzin założyciela Zakonu. Jednak wielu mieszkańców miasta, w tym wielu katolików, wciąż nie wie, komu poświęcony jest ten pomnik i ten właśnie fakt przeszkadza Frankowi Mirto, 83-letniemu członkowi rady nr 24 im. Sheridan w Waterbury.

"Ludzie przejeżdżali tędy każdego dnia, ale imię i nazwisko na postumencie zasłonięte było drzewami i krzewami" - powiedział on - "Pamiętam jak jeden z przechodniów mówił, że kiedy był jeszcze młodym człowiekiem, wydawało mu się, że jest to pomnik Krzysztofa Kolumba,. Oto jest ten, który może być pierwszym świętym kapłanem urodzonym w Ameryce a ludzie w jego rodzinnym mieście nie wiedzą nic o Księdzu McGivney".

Aby zaradzić tej sytuacji, Mirto i jego rada wydrukowała 5 000 domowej roboty ulotek informacyjnych, wyposażonych w zdjęcie pomnika księdza McGivney. Ulotka zawiera podstawowe informacje biograficzne na temat jego narodzin, założenia Rycerzy Kolumba, jego parafialnych przynależności i jego pierwotnego pochówku w grobie rodzinnym na Starym Cmentarzu Św. Józefa w Waterbury. W 1982 roku, za zgodą żyjących członków rodziny McGivney, Rycerze Kolumba ekshumowali ciało i złożyli je w sarkofagu w Kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny w New Haven, gdzie założył on Zakon.

Według Wielkiego Rycerza Bryana Bakera, ulotki rozprowadzone zostały w 18 katolickich kościołach w Waterbury, z czego 1300 egzemplarzy dostarczonych zostało do Bazyliki Niepokalanego Poczęcia, gdzie ksiądz McGivney odprawił swoją pierwszą Mszę Świętą po święceniach kapłańskich w 1877 roku. Ulotki rozdane zostały również w Kościele pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i dwóch parafiach, gdzie ksiądz McGivney był proboszczem tuż przed swoją śmiercią w 1890 roku - Św. Tomasza w Thomaston i Niepokalanego Poczęcia w Terryville.

Mirto, który jest Rycerzem od 1953 roku, poświęcił wiele czasu i wysiłku, aby przybliżyć sylwetkę księdza McGivney społeczeństwu. "Jeśli mam tak wiele do zrobienia dla księdza McGivney, to lepiej, abym to robił podczas gdy dobry Bóg pozwala daje mi na to okazję" -