Kardynał Bertone popiera sprawę kanonizacji

Kardynał Bertone popiera sprawę kanonizacji

Kardynał Tarcisio Bertone

Ojciec Gabriel B. O'Donnell, O.P.

więcej informacji

Z niecierpliwościa oczekuję momentu, kiedy będę mógł przekazać dobrą nowinę dotyczącą procesu kanonizacyjnego Sługi Bożego księdza Michaela J. McGivney.

Rycerze Kolumba spotkali się na 125-tej międzynarodowej konwencji w Nashville, Tenn. w dniach od 7-9 sierpnia. Gościem honorowym był kardynał Tarcisio Bertone, watykański sekretarz stanu i bliski współpracownik papieża Benedykta XVI.

W homilli w czasie Mszy św. na rozpoczęcie, kardynał Bertone mówił jak wielkie znaczenie duszpasterskie ma sprawa kanonizacji księdza McGivney dla Kościoła w Północnej Ameryce i dla Rycerzy Kolumba na całym świecie.

Kardynał zapowiedział, że będzie popierał sprawę kanonizacji w Rzymie, gdzie jest ona rozpatrywana przez Kongregację ds Kanonizacji.

Kardynał Bertone dobrze zrozumiał, jak wielkie znaczenie ma beatyfikacja księdza McGivney dla katolików angielsko-języcznego świata, dla Rycerzy i dla ich rodzin. Poparcie ze strony tak ważnego hierarchy należącego do kurii rzymskiej napełnia nadzieją i stanowi zachętę dla wszystkich duchowych przyjaciół księdza McGivney.

Stanowi to znak dla członków Guildu, aby modlili się z odnowionym zapałem i prosili Boga o rychłą beatyfikację księdza McGivney.

Beatyfikacja księdza McGivney potwierdzi powołanie do świętości dla tych wszystkich, którzy starają się sprostać wymaganiom swojego powołania.

Dla kapłanów i tych którzy chcą nimi zostać, ks. McGivney stanowi profetyczne wyzwanie. Jego życie dowodzi, że można mieć żywą relację z Jezusem Chrystusem, wypełniając jednocześnie ciężkie obowiązki duszpasterskie. Mówiąc krótko, ksiądz parafialny może zostać świętym.

Świadectwo życia ks. McGivney stawia przed wszystkimi księżmi i klerykami wyzwanie, aby stając przed faktem coraz mniejszej liczby powołań i zachwiań moralnych duchowieństwa, trzymali się jasno określonych zasad. Jego beatyfikacja pomoże im sprostać wyzwaniu.

Sprawa kanonizacji ks. McGivney jest w decydującym momencie. Proces, jak jest to określone wymaganiam Kościoła, został zakończony. Zostało złożone zarówno positio doyczące życia i cnót, jak i positio dotyczące cudu. Podczas gdy oczekujemy orzeczenia Kongregacji, fakt, że watykański sekretarz stanu ma świadomość, jak wielkie znaczenie ma ta sprawa dla życia Kościoła, podnosi nas na duchu.

Ks. McGivney był nowowyświęconym kapłanem, kiedy założył Rycerzy Kolumba w czasie swojej posługi jako wikary w kościele Najświętszej Maryi Panny w New Haven, w stanie Connecticut. Podczas gdy jego idee były przyjęte z entuzjazmem przez młodych postępowych katolików, księża byli bardziej ostrożni, a niektórzy wręcz przeciwni jego pomysłom.

Jak śmiał niedoświadczony ksiądz parafialny opracować plan wychowania młodych mężczyzn na przywódców w rodzinie i w społeczeństwie, jednocześnie wychowując ich do świętości?

Było to trudne zadanie i wielu ze współczesnych mu, wątpiło czy młody ks. McGivney jest wystarczająco utalentowany i oświecony.

Historia pokazała że się mylili. Był człowiekiem, który posiadał niezwykły wgląd i wyobraźnię, jak również miał łatwość kontaktu z mężczyznami i kobietami ze wszystkich środowisk.

Ks. McGivney „był człowiekiem ludu”. Należał do robotników i ich rodzin w równym stopniu jak i do bogatych i wpływowych obywateli miasta.

W 1890 r., ostatnim roku życia, kiedy leżał umierający w swoim pokoju na plebanii w Thomaston, Conn. ks. McGivney miał świadomość, że stowarzyszenie bratnie, które założył odniosło sukces i rozrastało się poza granice stanu Connecticut.

Zasady na których założył Zakon pozostały prawdziwe, bez względu na to, jak bardzo rozwinął się i powiększył Zakon; starannie przygotował pierwszych członków, zarażając ich swoim zapałem i entuzjazmem.

Kluczem do zrozumienia wizji księdza McGivney jest jego głębokie zrozumienie natury ludzkiej. Zrozumienie, które wypływało z doświadczeń jego własnego życia, z jego natury jednocześnie uduchowionej i skłonnej do refleksji.

Jego jasne zrozumienie, co to znaczy być mężczyzną i jego osobista relacja z Jezusem Chrystusem posłużyły jako kamienie węgielne tego ważnego dzieła.

Wszyscy członkowie Guildu są proszeni do włączenia się w modlitwy w intencji, aby Bóg wyniósł do godności ołtarzy księdza McGivney.

Dominikanin ojciec Gabriel B. O'Donnell jest dyrektorem Father Michael J. McGivney Guild i postulatorem procesu kanonizacyjnego ks. McGivney.